niedziela, 24 maja 2015

Wielki powrót czyli-nowa motywacja do diety

Ostatnio moja dieta troche wybiegała poza norme.
Stała się bardziej codziennym zdrowym jedzeniem z pewnymi odstępstwami jak pozwalanie raz na jakiś czas na coś słodkiego, ale gorszym problemem było jedzenie wieczorem, podjadanie czy nie możność powstrzymania się przed zjedzeniem jeszcze czegoś.
Zaczęło mnie już to dobijać, wiedząc ile ciężkiej pracy,  cierpliwości i wytrwałości włożyłam w utrate wagi ale i zmienienie nawyków żywieniowych.
Dlatego wracam do tylko czystej michy, słodyczy nadal będę unikać jak ognia, ostatni posiłek będę jadła o takiej porze abym była syta i nie miała ochoty na sięganie po coś jeszcze, jeśli jednak zdarzy się że zgłodnieje, sięgnę po szklanke wody, będę także uważała na wielkość posiłków.
O aktywność sportową martwić się nie muszę bo jest obecna ciągle.
Cieszę się że obudziła się we mnie motywacja i samozaparcie jak w pierwszym miesiącu diety który dał największe efekty:D
 Za miesiąc wakacje więc idealny moment na decydujący ruch, aby za jakiś czas nie mieć wyrzutów że zaprzepaściłam wszystko i z dumą spoglądać w lustro.
Nie narzekać widząc wysportowane kobiety że też bym chciała taka być, bo sama do tego dążę !
Oczywiście zdrowe jedzenie już tak wpadło mi w nawyk że z pewnością nie będzie to trwało do wakacji tylko...hmm, w sumie to nigdy się nie skończy:D
W wakacje pójdzie się do pracy więc nawet nie będzie czasu na myślenie o łakociach. W godzinach pracy postaram się nie zapomnieć o posiłkach i będą musiały pojawić się lunch boxy-niezawodne w każdym miejscu:D

Jeśli też jesteście w takiej samej sytuacji, zastanówcie sie przez chwile, pomyślcie o tym ile czasu i pracy włożyłyście w swoje efekty. Ponownie znajdźcie w sobie motywacje i zacznijcie na nowo.
Gdy zrobiło się krok do tyłu, trzeba zrobić dwa kroki do przodu!

Trzymam za was i za siebie kciuki!
Miłego dnia fit maniacy <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz